SŁOWO
Słowo
Słowo, zanim stanie się literą, jest czuciem. Wibracją. Impulsem z przestrzeni.
Czasem przychodzi jak szept, czasem jak fala.
To nie teksty do zrozumienia. To słowa, które chcesz poczuć – jak zapach, jak oddech, jak wspomnienie.
Piszę poezję, gdy czuję – gdy przychodzi natchnienie, przypływ weny, impuls z przestrzeni. Piszę o relacji, o ciele, o prawach natury i o erotyce – subtelnej, zmysłowej, prawdziwej. To nie są teksty tworzone dla formy. To słowa płynące z prawdy.
To, co tu znajdziesz, to:
poezja – z ciała, z duszy, z kobiecości,
teksty publikowane w magazynach,
słowa, które powstały między ciszą a kolorem,
fragmenty większych opowieści, które jeszcze się domykają.
Głos duszy
Czasem słowo przychodzi przed obrazem. Czasem po nim.
Bywa, że rodzą się razem – jak bliźniacze impulsy, w dwóch językach: barwy i głosu.
Nie chodzi o to, by wszystko rozumieć.
Raczej – by coś w Tobie zadrżało. Poruszyło się. Przypomniało.
Jeśli znajdziesz tu zdanie, które chcesz zabrać ze sobą – niech będzie Twoim talizmanem.
Niech przypomina Ci, że jesteś blisko siebie.